Artykuły informacyjne
Publikuj z nami materiały informacyjne
Rafa koralowa w Australii
Życie na rafie koralowej u wybrzeży Australii. Wielka rafa barierowa co jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi
Kiedy po raz pierwszy zanurzasz się pod wodę, wydaje ci się, że wiesz jak tam będzie. Nie raz przecież nurkowałeś z otwartymi oczami na basenie i w gliniankach. Pamiętasz: nagle zrobi się cicho i ciemno - przez chwilę słyszysz tylko uderzenia własnego pulsu, widzisz jaśniejące niewyraźne kształty swoich rąk albo drgający deseń kafelków na dnie.
Masz pewne obawy, czy aparat oddechowy się nie zatnie: uczą cię, że nie można nigdy wstrzymywać oddechu pod wodą. Uczą cię też paru znaków migowych: stop! płyń na powierzchnię! coś jest źle, mam problemy! nie mam powietrza! Na szczęście uczą też, że zetknięte czubkami dwa palce: kciuk i wskazujący, tworzące literę 'O', to sygnał, że wszystko jest OK. i tego właśnie będziesz używać najczęściej.
Najpierw zdumiewa cię, że tu jest tak dużo zwierząt - nigdzie na powietrzu nie widzi się na raz takiej ilości żywych istot, w tylu kształtach i kolorach, jakie tu otaczają cię natychmiast po zejściu pod wodę. Jedne obojętnie cię mijają, inne z zainteresowaniem, powoli opływają cię na wyciągnięcie ręki.
Czujesz lekki, rosnący ucisk w uszach i przypominasz sobie, że trzeba wyrównać w nich ciśnienie. Zaciskasz palce na nosie i dmuchasz. Rozlega się przeciągły pisk, jak powietrza uchodzącego z balonu. Ucisk mija. Okazuje się, że przestrzeń wokół ciebie pełna jest dźwięków: głośnego bulgotu wydostających się do góry bąbelków powietrza, jakieś stukoty i podzwaniania z niewiadomego kierunku, wyraźny warkot motoru odpływającej łodzi. Daleko w dole widzisz piaszczyste, poprzecinane niby skalnymi formami rafy, dno. Patrzysz do góry, w światło i starasz się ocenić swoją odległość od powierzchni. Tak, na wszelki wypadek.
Podpływa do ciebie Gary, twój instruktor - ogromny i spokojny niczym mors. Kiedy odpowiadasz mu, że wszystko jest OK., ogarnia cię radość, euforia. Twoje ciało nic nie waży, bardzo szybko przekonujesz się, jak łatwo, niewielkimi ruchami płetw możesz się przemieszczać, zmieniać swoje położenie, gonić ryby lub zawisnąć w bezruchu.
Jesteś jak w kosmosie, w którym dotychczasowe doświadczenie twoich zmysłów na niewiele ci się zdaje. Dźwięk w wodzie rozchodzi się 4 razy szybciej, dlatego tak trudno rozeznać się z jakiego kierunku przychodzi. Warstwa wody, która odgradza cię od światła, zachowuje się jak filtr, zatrzymuje z widma kolejne kolory - im głębiej tym bardziej wszystko staje się jednobarwne. Woda za szybą twojej maski spełnia też rolę soczewki - wszystko widzisz bliżej i większe o jakieś 25%. Jednak rozumiesz ten kosmos, tak jakby ewolucyjna pamięć twoich tkanek godziła cię z nim.
Australia
Kiedy podpływasz do piętrzącej się ściany rafy widzisz jeszcze więcej uwijających się, zaabsorbowanych swoimi sprawami żyjątek, chowających się w różne koralowe załomy i 'zarośla', słyszysz jakieś chroboty, drapania i szelesty.
Patrzysz na głębokościomierz i zdajesz sobie sprawę, że powierzchnia jest w tej chwili wyżej niż korony sosen w twoim ogrodzie. Dostrzegasz jakiś znajomy kształt: dwie, wpółotwarte połówki muszli wielkości małej wanny. W środku, wychyla się poza zębiaste krawędzie, niegroźnie wyglądająca, bajecznie kolorowa powłoka zwierzęcia. Zbliżasz ostrożnie rękę, wtedy obie części gwałtownie się zatrzaskują tuż przed twoimi palcami. Pod wodą nie jesteś przygotowany na tak szybki ruch - tu wszystko odbywa się jak na zwolnionym filmie. Tylko serce nie zważając na to, wali ci pospiesznym łomotem.
Przyspiesza jeszcze bardziej, kiedy spomiędzy grzybiastych koralowców wyłania się seledynowo-zielony wargacz, ryba o rozmiarach dużej dwudrzwiowej szafy. Zachowanie instruktora i wyraz 'twarzy' rybona uspokaja cię. Najwyraźniej obłaskawione przez nurków zwierzę opływa was majestatycznie, a nawet daje się pogłaskać po śluzowatej łusce. Jednak ty, jak i inne ryby, zachowujesz respekt dla tego pływającego, topornego, gdańskiego mebla. Nie zachowują go tylko małe przecinkowate ryby czyściciele: paszcza z wydatnymi wargami rozwiera się szeroko, a te zwinne przecinki wpływają do środka między zęby i uwijają się tam bez żenady.
Gary, pokazuje ci coś przed sobą i zachęca byś płynął za nim. Płynie szybko i starasz się za nim nadążyć. W dali widzisz niewyraźnie coś szarego i znajomego, wielkości człowieka. Ale to nie człowiek, to rekin spokojnie patrolujący okolicę. Gary śmieje się przez ustnik aparatu wzbijając chmurę drobniutkich bąbelków powietrza. Płynie dalej w kierunku rekina, ale zanim tobie, w głowie, zabrzmi znany motyw muzyczny ze 'Szczęk', ten doskonale opływowy, groźny kształt znika w popłochu...
Tagi: australia rafa australii rafa barierowa ryby nurkowanie
Artykuły o podobnej tematyce:
Polowanie na ryby Wyprawa nad Jezioro
Mauritius, Seszele, Malediwy, Sri Lanka, Malezja
Aktywność robotów sieciowych: Google: 8, MSN: 0, Yahoo: 26